Za 5 dni będziemy mieli Wigilię Bożego Narodzenia. Tegoroczny Adwent dobiega końca. Miałbym więc prośbę do wszystkich czytelników, żeby zadali sami sobie jedno pytanie i spróbowali na nie w miarę możliwości szczerze odpowiedzieć. Być może nie ja powinienem prosić Czytelników o refleksję, ale jakoś dziwnie czuję się w takim obowiązku i mam nadzieję, że nikt nie weźmie tego za przejaw jakiejś mojej nieistniejącej buty, arogancji czy czegoś innego.
Oto ono:
Kim jest dla mnie Jezus Chrystus?
Jako anegdotę dotyczącą tego pytania chciałbym powiedzieć, że kilkadziesiąt lat temu we Francji wydano książkę w wypowiedziami ludzi, którym zadano to pytanie. Wiele osób nie było w stanie powiedzieć czegokolwiek, wiele mówiło do pytającego, żeby skontaktował się z nimi za jakiś czas jak to sobie przemyślą.
Mam nadzieję, że przytoczona anegdota da do myślenia. Louis de Funes miał wszystko, a jednak nie wstydził się Jezusa Chrystusa i często dawał świadectwo swojej wiary, a zdanie "Jezus Chrystus jest radością mojego życia" mimo, że tak krótkie, mówi o nim więcej niż niejedno opracowanie na jego temat. Pozostaje mi mieć nadzieję, że my również nie będziemy wstydzić się Chrystusa i że będziemy potrafili to wyrazić nie tylko słowami, ale i czynami.
Tomasz "Geolog"
Pozdrawiam Serdecznie